Zupa krem ze świeżych pomidorów

W tym roku postanowiłam zrobić domowy keczup, nakupiłam pysznych i dodatkowo tanich jak barszcz pomidorów i od południa siedzę w kuchni co jakiś czas mieszając w garnku i sprawdzam czy mój keczup jest już gotowy. Niestety nie jest i jeszcze długo nie będzie więc dla relaksu, z pozostałej części pomidorów gotuję zupę pomidorową. Zupa jest już właściwie gotowa, a na keczup to muszę poczekać jeszcze jakąś godzinkę lub dwie (strasznie dużo czasu potrzebne jest na to aby domowy keczup nabrał idealnej konsystencji). Dlatego korzystając z chwili wolnego czasu (zanim zaprezentuję Wam efekty pracy nad keczupem) przedstawiam przepis na krem ze świeżych sierpniowych pomidorów. Przepis bardzo prosty i mało pracochłonny.krem ze świeżych pomidorów1

Przepis na zupę pomidorową ze świeżych pomidorów

Składniki:

Pomidory – 2 kg

Cebula – 1 spora sztuka

Czosnek – 2 ząbki

Papryczka chilli – 1/2 papryczki

Natka pietruszki – pęczek

Korzeń pietruszki – 1 sztuka

Seler – mały kawałek

Liść laurowy – 2 sztuki

Ziele angielskie – 4-5 sztuk

Cynamon – szczypta

Rozmaryn suszony – 1/2 łyżeczki

Bazylia suszona – 1 łyżeczka

Cukier – 1 łyżeczka

Ocet  - 1 łyżeczka

Sól i  pieprz do smaku

Świerza bazylia – listki z około 1/4 doniczki

Masło – 3 łyżki

Oliwa z oliwek – 3 łyżki

Woda – 1 szklanka

Przygotowania:

1. W garnku na oliwie z oliwek zeszklij drobno posiekaną cebulę oraz 1 ząbek czosnku.

2. Dodaj pokrojone na 4 części (wcześniej obrane ze skórki pomidory – oczywiście zdjęcie skórki z pomidora ułatwia wcześniejsze zalanie go wrzącą wodą).  Dodaj także liście laurowe, ziele angielskie, ocet, cukier rozmaryn, suszoną bazylię oraz natkę pietruszki (w całości) i obrany korzeń pietruszki, posiekaną papryczkę chilli oraz seler i szczyptę cynamonu. Duś wszystko przez około 30 minut.

3. Wyjmij z garnka korzeń pietruszki i selera oraz natkę, następnie do zupy dodaj pokrojoną świeżą bazylię, a następnie zmiksuj zawartość garnka. Po zmiksowaniu przetrzyj zupę pomidorową przez sito o drobnych oczkach (jest to czynność opcjonalna można ją pominąć).

4. Na koniec  wstaw garnek z zupą na mały ogień dopraw ją solą i pieprzem dodaj także 2 łyżki masła.

5. Ja do swojej zupy wrzuciłam kawałki słonego sera typu bałkańskiego i posypałam świeżą bazylią.

domow pomidorowa

Pesto z natki pietruszki z kozim serem

Kolejny pietruszkowy przepis. Wpadłam w manię pietruszkową i do wszystkiego dodaję natkę i myślę co by można z niej było zrobić. Jeśli znacie jakieś ciekawe przepisy gdzie natka jest głównym składnikiem dania dajcie koniecznie znać w komentarzach.

Dziś przepis na pesto z pietruszki – ja je uwielbiam jeszcze bardziej niż wersję z bazylii. Tym razem dodałam do niego twardy kozi ser i smakowało mi jeszcze bardziej niż w wersji którą robiłam do tej pory.

pesto z pietruszki

Oczywiście ja swoje pietruszkowe pesto zjadłam z makaronem spaghetti, do którego dorzuciłam pomidorki koktajlowe i który posypałam prażonymi ziarnami słonecznika – mniam mniam!

Jak zrobić pesto z pietruszki możecie zobaczyć także na filmiku, który nagraliśmy:

Składniki:

Natka pietruszki – duży pęczek

Słoneczniki -2 garście

Twardy kozi ser –  około 50g (można go pominąć lub zastąpić parmezanem)

Papryczka chilli – 1 sztuka

Czosnek – 1 ząbek

Oliwa z oliwek

Sól

Sok z 1/2 cytryny

Przygotowanie:

Słonecznik upraż na suchej patelni, aż stanie się delikatnie brązowy.

Natkę umyj i pokrój (nie musi być drobno)

Do pojemnika w którym będziesz wszystko miksować dodaj natkę, pokrojony czosnek, papryczkę, sok z cytryny oraz słonecznik. Dolej odrobinę oliwy (3-4 łyżki) i zacznij wszystko miksować i dolewaj stopniowo oliwy tak aby całość się ładnie miksowała. Pod koniec dodaj starty kozi ser i sól do smaku. Wszystko jeszcze miksuj kilka minut i gotowe!

Teraz wystarczy wymieszać przygotowane pesto z ugotowanym makaronem spaghetti i najszybszy obiad świata gotowy :)

Smacznego!

makaron z pesto z pietruszki mniejsze foto

 

 

Koktajl z zielonych warzyw – pietruszka

Słońce mi chyba trochę przygrzało bo pomysł na napój z natki pietruszki przyszedł mi do głowy niedawno w pewien upalny dzień. Bardzo lubię natkę pietruszki, a właśnie teraz można kupić pęczki natki naprawdę spore i okazałe (nie to co zimą kiedy to dostajemy raptem 2 gałązki na krzyż i jeszcze płacimy za to 3 razy więcej).

 

Przepis na ten napój jest banalnie prosty i składa się właściwie z 3 składników.

koktajl z zielonych warzyw

Składniki:

Natak pietruszki – pęczek

Puszka ananasa

Limonka – sok wyciśnięty z połówki owocu

Przygotowanie:

Natkę umyj i pokrój (nie musi być drobno).

Natkę oraz plastry ananasa wraz z syropem w którym był zanurzony przełóż do pojemnika w którym zmiksuj wszystko na jednolitą masę. Dodaj sok z wyciśniętej limonki i wymieszaj.

Napój jest prawie gotowy!

Ja swój rozcieńczyłam pół na pół wodą gazowaną ponieważ był dla mnie za gęsty i za słodki.

Mój zielona wersja koktajlu z pietruszki może być zdrowsza jeśli zamiast ananasa z puszki doda się świeżego – niestety nie mogłam takiego dostać w pobliskim sklepie więc musiałam zadowolić się wersję puszkową.

Na zakończenie dodam, że z podanych składników wychodzą 2 porcje zielonego, warzywnego, natkowego koktajlu. No i oczywiście filmik o tym jak zrobić taki koktajl też nagrałam, jak by się komuś nie chciało czytać przepisu :)

 

Naleśniki z bakłażanem

Kolejny eksperyment kulinarny – na to żeby zrobić naleśniki z bakłażanem wpadałam podczas robienia sałatki greckiej. A było to tak… pewnego dnia miałam ogromną ochotę na sałatkę grecka i będąc w Lidlu na zakupach szukałam sera typu feta, bez którego takiej sałatki sobie nie wyobrażam. Niestety nie znalazłam, ale trafiłam na inny ser jak głosi nazwa na opakowaniu typu bałkańskiego, nie miałam pojęcia czy może być on zamiennikiem zazwyczaj kupowanej prze mnie fety, ale postawiłam zaryzykować i go kupić. Jak się w domu okazało ser bałkański posmakował mi o wiele bardziej niż ta tzw. feta. Jest równie słony, ale ma mniej mazistą, bardziej zwartą strukturę co ułatwia krojenie  i wyjmowanie z opakowania. W smaku wyczuwa się twaróg. Generalnie bardzo mi ten ser posmakował i niezmiernie mnie ucieszył fakt, że w sklepie nie znalazłam sera feta, bo dzięki temu trafiłam na ser który od razu znalazł się na liście moich ulubionych produktów (nie to nie jest wpis sponsorowany :) ).

Ale jaki to ma związek z naleśnikami z bakłażanem? A no taki, że podczas przyrządzania sałatki greckiej zastanawiałam się z czym jeszcze można by połączyć ten ser i z czym by się on idealnie komponował i tak wymyśliłam przepis na naleśniki z bakłażanem, serem typu bałkańskiego i pastą z awokado :) . Wyszło naprawdę pysznie!

grillowany bakłażan

A oto przepis na naleśniki z bakłażanem, serem typu bałkańskiego i pastą z awokado

1.Ciasto naleśnikowe

Przepis i składniki na naleśniki najdziecie pod tym linkiem: przepis na ciasto naleśnikowe zamiast suszonej bazylii dodałam pół łyżeczki nasion kminu rzymskiego oraz odrobinę startej gałki muszkatołowej. Poza tym wszystko inne robiłam tak samo jak w przepisie opisanym wcześniej.

2.Pasta z awokado

Przepis na pastę  z awokado znajdziecie pod tym linkiem: przepis na pastę z awokado nie dodałam tylko cebuli, jogurtu i oliwy.

3. Pozostałe składniki

  • Bakłażan – 1 sztuka
  • Ser typu bałkańskiego – 1 i 1/2 opakowania
  • Sporo natki pietruszki
  • Olej do smażenia

Przygotowanie:

  • Bakłażana umyj, pokrój na cienkie plastry (około 5mm), następnie podsmaż na zwykłej lub grillowej patelni.
  • Ser pokrój w drobną kostkę
  • Natkę pietruszki posiekaj
  • Usmażone naleśniki posmaruj przygotowaną wcześniej pastą z awokado (około 1 łyżeczki na 1 naleśnik), połóż po 3 plastry usmażonego bakłażana, posyp serem i natką pietruszki. Zwiń naleśniki w tradycyjny naleśnikowy rulonik. Naleśniki można jeszcze podsmażyć na niewielkiej ilości oleju – na ciepło są jeszcze smaczniejsze.
  • Z podanych składników wyszło mi równo 9 pysznych bakłażanowych naleśników.

naleśniki z bakłażanem

Pikantne curry z bakłażanem

Jeśli na przygotowanie obiadu macie około 30 minut – to ten przepis na curry z bakłażanem jest dla was idealny. Bardzo szybkie i oczywiście pyszne w smaku danie. Mi co prawda przygotowanie objada zajęło 15 minut dłużej niż planowałam, ponieważ zapomniałam kupić ryż i musiałam czekać na jego dostawę :). Ale wy jeśli macie wszystkie składniki w kuchni obiad zrobicie błyskawicznie. Jako że jestem fankom pikantnej kuchni moja wersja curry jest bardzo pikantna, ale wy oczywiście możecie wykonać je w nieco łagodniejszej odsłonie.

curry z bakłażanem przepis

Składniki:

Bakłażan – 1 sztuka

Cukinia – mała sztuka

Papryka biała – 2 sztuki

Papryka czerwona – 1 sztuka

Ostra papryczka chilli – 1 sztuka

Imbir – kawałek około 2-3 cm

Czosnek – 2 ząbki

Szalotka – 3 sztuki

Mleko kokosowe – 1 puszka

Koncentrat pomidorowy – 1 łyżeczka

Goździki – 3 sztuki

Ziele angielskie – 3 sztuki

Kolorowy pieprz w ziarnach- kilka sztuk

Kolendra nasiona – 1/2 łyżeczki

Kmin rzymski -1/2 łyżeczki

Zielona pasta curry – 2 łyżeczki

Mieszanka przypraw curry – 1 łyżeczka

Oliwa z oliwek do smażenia

Sól

Pietruszka – pęczek

Przygotowanie:

Cebulę drobno posiekaj zeszklij na odrobinie oliwy, dodaj pokrojony w plasterki czosnek, obrany i starty imbir, posiekaną papryczkę chilli oraz zmielone w młynku do przypraw lub utarte w moździerzu przyprawy (nasiona kolendry, ziele angielskie, goździki, pieprz kolorow i kmin rzymski), smaż wszystko przez chwilę,  a następnie pokrojonego w kostkę bakłażana. Smaż do momentu, aż bakłażan będzie szklisty następnie dodaj pokrojoną w talarki cukinię oraz paprykę pokrojona w kostkę. Wszystko podsmażaj 3-4 minuty. Następnie dodaj puszkę mleka kokosowego, łyżeczkę koncentratu pomidorowego, łyżeczkę zielonej pasty curry, mieszankę przypraw curry. Gotuj całość około 15 minut. Na koniec dopraw solą.

Curry podawaj z ugotowanym ryżem i posiekaną natką pietruszki

Smacznego!

 

 

 

 

 

 

Przepis na domowe lody malinowe

Dawno nie pokazywaliśmy żadnego przepisu na filmie – wynika to oczywiście z braku czasu – bo gotowanie połączone z nagrywaniem filmów trwa dwa razy dłużej. Kilka dni temu znaleźliśmy chwilę na przygotowanie przepisu w formie filmu - zrobiliśmy lody malinowe – jeśli chcecie możecie je krok po kroku zrobić z nami. Lody są pyszne!!!

Przepis na lody wzięliśmy z książki Ben and Jerry’s Homemade Ice Cream and Dessert Book. Ben i Jerry zajmują się robieniem lodów od dobrych kilku lat i wydaje mi się, że znają się na swojej robocie dlatego zaufaliśmy ich recepturze na lody malinowe. Więcej o lodach Bena i Jerrego znajdziecie tu: www.benjerry.com

Zapraszam na film z przepisem, a dokładną listę i proporcje poszczególnych składników znajdziecie poniżej:

domowe lody malinowe przepis

Przepis na: Lody malinowe domowej roboty

Składniki

  • Maliny – półtorej szklanki
  • Cukier – półtorej szklanki
  • Sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
  • Śmietana kremówka 30% – 400 ml
  • Jaja -2 sztuki
  • Mleko – szklanka

Przygotowanie

  • Maliny umieść w misce, zasyp połową potrzebnego cukru (3/4 szklanki), wyciśnij sok z połowy cytryny i zamieszaj, następnie wstaw do lodówki na około 2 godziny.
  • Po 2 godzinach, przy pomocy miksera ubij 2 jajka z cukrem (jajka wcześniej zanurz we wrzącej wodzie na około 10 sekund – w celu pozbycia się ewentualnej salmonelli). Do jajek dodaj śmietanę i dalej miksuj do momentu aż cukier się rozpuści. Dodaj szklankę mleka.
  • Maliny wyjmij z lodówki, rozgnieć je widelcem i przełóż do miski z pozostałymi ubitymi składnikami na lody. Wymieszaj i przelej do pojemnika w którym będziesz mrozić lody (lody powinny wypełniać około 70% pojemności pojemnika).
  • Czas mrożenia lodów zależy od Waszej zamrażarki – u mnie zajęło to około 3 godziny.
  • Smacznego!

Przygotowania: 2 hour(s)

Zamrażanie: 3 hour(s)

Liczba porcji: 12

Ocena 5 Gwiazdek:  ★★★★★ 11 review(s)

 

Lody na drugi dzień zrobiły się dość twarde i aby wyciągnąć je z pojemnika potrzebowałam użyć sporo siły lub poczekać kilka chwil aby pod wpływem temperatury dnia upalnego nieco się rozpuściły i łatwiej chciały opuścić pojemnik. Przypuszczam, że spowodowane to było tym, że zamrażarka jest ustawiona na maksymalną moc mrożenia.  Jeśli macie specjalne foremki do lodów możecie je użyć – łatwiejsze będzie porcjowanie lodów.

przepis na lody malinowe
Na youtube filmik dostępny pod adresem: przepis na lody malinowe

 

 

Eksperymentalne wino porzeczkowe z wiadra

Wydawało mi się, że mniszka lekarskiego na wino zbierałam jakieś 3 tygodnie temu. A okazuje się, że od czasu kiedy zbieraliśmy płatki mlecza minęły już ponad dwa miesiące (czas płynie mi niesamowicie szybko!). Moje wino z mniszka już dawno przestało pracować i jest zdatne do spożycia. Korzystając z chwili wolnego czasu dziś zlałam gotowe wino do butelek, opróżniając tym samym wiadro w którym robię wino. Zatem w moim wiadrze zrobiło się miejsce na kolejne wino :) . Tym razem  podarowałam sobie samodzielne zbieranie jakiegoś niestandardowego surowca winiarskiego :)  i postanowiłam pójść na łatwiznę i kupić składniki na wino, na pobliskim targowisku. O wiadrze fermentacyjnym do robinia wina pisałam tu: w czym zrobić wino

wino z wiadra porzeczkowe

Przepis na wino jest eksperymentalny, robiony na oko i dużej mierze opierający się na własnej intuicji więc jeśli ktoś z Was chce poeksperymentować – to zapraszam oto przepis na pierwszy etap produkcji domowego wina z czerwonych porzeczek:  

Składniki:

Czerwone porzeczki – 5 kg

Czarne porzeczki – 1 kg

Wiśnie – 1 kg

Borówka amerykańska  - około 200 g

Cukier – 1 kg

Woda – 1,5 litra

Pożywka dla drożdży – opakowanie

Drożdże winiarskie – opakowanie

Przygotowanie:

Przebrane i umyte owoce umieść w wiadrze lub jakimkolwiek innym dużym pojemniku (porzeczki oddziel od łodyżek). Dodaj kilogram cukru i przy pomocy tłuczka do ziemniaków lub ręcznego blendera rozdrobnij owoce. Następnie dodaj około półtora litra wody, pożywkę dla drożdży oraz drożdże winiarskie (drożdże przygotuj je według przepisu na opakowaniu).

Przelej przygotowaną miksturę do balona na wino i zatkaj korkiem z rurką do fermentacji (do której wlej troszkę wody) lub jeśli tak jak ja posiadasz wiadro w którym można produkować wino po prostu przykryj je pokrywką z rurką (do której oczywiście dolej odrobinę wody).

Odstaw pojemnik na około 2-3 dni, raz lub 2 razy dziennie zamieszaj zawartością pojemnika na wino.

Pierwszy etap zakończony!

Po upływie 2-3 dni przechodzimy do etapu drugiego.

Przecedź zawartość pojemnika do produkcji wina – oddziel sok od skórek, pestek i innych stałych części owoców. Najlepiej użyć do tego celu sitka, na którym leży gaza. Część płynną wlej z powrotem do pojemnika w którym robisz wino. Dodaj syrop cukrowy – zagotuj 5 i 1/2 litra wody z 1 i 1/2 kg cukru. Wystudź syrop do temperatury około 30 stopni i dolej do pojemnika na wino. Pojemnik szczelnie zamknij, oczywiście włóż rurkę do fermentacji do której wlej troszkę wody. Wino powinno pracować około miesiąca.

Tak jak pisałam wcześniej pomysł na to wino na bazie czerwonych porzeczek z dodatkiem innych owoców sezonowych i sposób jego wykonania jest eksperymentem efekt końcowy będzie możliwy do sprawdzenia za około miesiąc czasu :)

Zupa z boczniaków

Po raz kolejny przetestowałam przepis z bloga Jadłonomia. Jak już mówiłam wielokrotnie uwielbiam nowe smaki i eksperymenty  kulinarne, a właśnie na tym blogu często znajduję coś co mnie zadziwia. Znajduję tam przepisy które łączą nowe dla mnie składniki lub składniki dobrze mi znane, ale połączone ze sobą w niecodzienny sposób. Dziś zupa z boczników, która wyglądem i smakiem przypomina flaki. Może być zatem idealnym zamiennikiem tradycyjnych flaków dla wegetarian.

zupa z boczniakówOczywiście oryginalny przepis nieco zmodyfikowałam (ale tym razem naprawdę nieznacznie)

Składniki:

Boczniaki – około 500g

Cebula – 1 szyuka

Marchew – 2-3 sztuki

Pietruszka  - 1 sztuka

Liście selera – kilka

Natka pietruszki

Woda – około 2 -litry

Ziele angielskie – sztuki

Liść laurowy – 2 sztuki

Korzeń świeżego imbiru - kawałek około 2 cm

Mielony imbir – 1/2 łyżeczki

Ostra papryka – 1 łyżeczka

Majeranek – 2-3 łyżeczki

Grzybowy sos sojowy – 3 łyżki

Koncentrat pomidorowy – 2 łyżeczki

Sól

Oliwa do smażenia

Biały pieprz

 

Przygotowanie:

Cebulę drobno posiekaj, podsmaż w garnku na niewielkiej ilości oliwy.

Marchewkę i korzeń pietruszki obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach, dodaj do garnka w którym smaży się cebula

Boczniaki pokrój na paski i dodaj do reszty smażących się warzyw. Dodaj ziele angielski, liść laurowy, mielony imbir, świeży starty imbir i ostrą paprykę. Smaż wszystko dalej około 10 -15 minut. Następnie zalej około 2 litrami wody, dodaj liście selera, posiekana natkę i sos sojowy i 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego. Gotuj zupę z boczniaków przez 15-20 minut.

Na koniec dopraw solą, białym pieprzem i suszonym majerankiem.

Smacznego!

 

 

 

Krem z botwinki z mlekiem kokosowym

Gdy trafiłam na blogu Jadłonomia na przepis który łączył w sobie buraki  mleko kokosowe od razu zapisałam sobie żeby przetestować kiedyś takie połączenie. I właśnie kilka dni temu przyszła pora na przetestowanie przepisu w którym główne składniki to buraki i mleko kokosowe. Ta zupa krem z botwinki ma naprawdę niecodzienny, egzotyczny i zaskakująco dobry smak. Ja swoją zupę podałam z kotlecikami chlebowymi (przepis na nie znajdziecie we wcześiejszym wpisie).

pani fotograf 2

zupa krem z botwinki

Składniki:

Botwinka – 2 pęczki

Buraki młode – 1/2 kg

Mleko kokosowe – puszka

Domowy bulion drobiowo-warzywny- 2 litry

Imbir – kawałek około 2 cm

Sok z 1/2 limonki

Kolendra mielona -1 łyżeczka

Kmin rzymski mielony – 1 łyżeczka

Sól

Pieprz

Natka pietruszki

Przygotowanie:

Buraki dokładnie umyj zawiń w folię i wstaw do nagrzanego do 250 stopni piekarnika na około 30-40 minut.

Łodyżki i listki botwinki umyj, pokrój i podsmaż na odrobinie masła, następnie włóż do przygotowanego wcześniej wywaru drobiowo-warzywnego.

Upieczone buraki obierz ze skórki i pokrój na mniejsze kawałki, włóż do garnka z botwinką i zmiksuj całość przy pomocy ręcznego blendera, zmiksowaną zupę przetrzyj przez sito – dzięki temu zupa będzie bardziej kremowa  (możesz też pominąć ten etap jeśli nie masz na niego ani czasu ani ochoty :) ).

Garnek z zupą wstaw na gaz, dodaj mleko kokosowe, sok z limonki, kolendrę, kmin rzymski, sól pieprz. Gotuj zupę przez kilka minut.

Smacznego!

 

burak z mlekiem kokosowym

 

Kto jest mistrzem recyklingu żywności? – przepis na kotlety chlebowe

Na pewno co jakiś czas macie w domu chleb, który kupiliście kilka dni wcześniej i nie jest on pierwszej świeżości. Czy to znaczy, że jest on bezwartościowy i nie nadaje się do jedzenia?  Moim zdaniem nie ma lepszego chleba do grillowania lub zapiekania niż ten lekko czerstwy. Tosty francuskie też  chyba każdy z Was zna – można je zrobić tylko z przeschniętego pieczywa. Świeży chleb do tego się nie nadaje. Wczoraj odkryłam kolejny przepis na recykling „wczorajszego” pieczywa - przepis na kotlety chlebowe! Sama bym na to nie wpadała aby zrobić kotlety z chleba, inspirację zaczerpnęłam z książki „Mała francuska kuchnia” , gdzie Rachel Khoo podaje takie kotlety z wołowiną po burgundzku. Ja swoją wersję kotletów podałam z zupą krem z botwinki. Oczywiście przepis z książki nieco zmodyfikowałam i dostosowałam do swoich upodobań.

przepis na kotlety z chleba

Składniki:

„Wczorajszy” chleb – użyłam około pół bochenka

Mleko – 1/2 szklanki

Gorący bulion – około 1/3 szklanki

Papryczka chili – 1 strąk

Natka pietruszki – 1/2 pęczka

Jajko – 1 sztuka

Mąka – 3-4 łyżki

Cheddar lub inny żółty ser ostrzejszy w smaku – około 100g

Sól

Biały pieprz

Gałka muszkatołowa – 1/2 łyżeczki

Olej do smażenia

Przygotowanie:

Chleb rozdrobnij palcami na drobne kawałeczki i przełóż do miski, zalej mlekiem i gorącym bulionem (można też zalać chleb tylko ciepłym mlekiem lub po prostu ciepłą wodą). Odstaw miskę na chwilę aby chleb wchłonął płyn.

Dodaj jajko, posiekaną natkę i chili, starty żółty ser, dopraw solą pieprzem i gałką, dodaj 3-4 łyżki mąki. Wszystko wymieszaj najlepiej ręką na jednolitą masę, z której  formuj małe kulki. Gdy Twoja masa na kotlety chlebowe będzie zbyt rzadka dosyp troszkę mąki.

Formowanie małych kotlecików ułatwia zwilżenie rąk wodą. Ja swoje kotleciki obtoczyłam w mące.

Smaż kotlety chlebowe na dobrze rozgrzanym tłuszczu przez około 3-4 minuty z każdej strony – powinny być ładnie przyrumienione z wierzchu.

Smacznego!

kotlety chlebowe