Tydzień po kuchennych rewolucjach w Głogowie
Za trzecim podejściem prawie udało mi się zjeść to co chciałam w Greckiej restauracji w Głogowie, w której miały miejsce kuchenne rewolucje (odcinek emitowany był 09 maja 2013).
Głogów to moje rodzinne miasto i akurat złożyło się tak, że miałam w nim kilka spraw do załatwienia tuż po emisji kuchennych rewolucji w TVN. Zatem nie mogłam sobie odmówić wizyty w restauracji gdzie Magda Gessler mieszała w garach.
Restaurację odwiedziłam kilka dni temu, ale niestety nie miałam czasu podzielić się z Wami swoimi wrażeniami wcześniej. Wspominałam jednie na Facebooku o kilku nieudanych podejściach do zjedzenia czegoś w tym miejscu.
Dlaczego ciasto nazywa się pleśniak
Jakiś czas temu moja teściowa po raz kolejny upiekła przepyszne ciasto – pleśniak. Smakuje rewelacyjnie, ale nazwa moim zdaniem nie brzmi zachęcająco. Kto wymyślił nazwę, która mi ewidentnie kojarzy się z pleśnią dla tak pysznego ciasta? Może ktoś z Was jest w stanie mi to wyjaśnić?
Poza tym u mnie dziś na dworze przepiękna pogoda, która nie sprzyja siedzeniu w kuchni, gotowaniu i pieczeniu. Ale przepis podaję, bo podobno weekend ma być deszczowy. A co można robić w czasie deszczu? Na przykład skorzystać z przepisu na ciasto pleśniak
.
Tydzień z Sushi !
Jedliście kiedyś sushi? Ja mimo tego, że w Polsce restauracje serwujące ten japoński przysmak stają się coraz bardziej popularne, nie miałam okazji jeszcze zakosztować tych smaków. Przyczyny tego stanu rzeczy należy szukać najprawdopodobniej w tym, że wielką fanką ryb nie jestem (o czym już na blogu wspominałam). Nie mniej jednak uważam, że trzeba poszerzać swoje horyzonty i nieustannie wychodzić poza swoją strefę komfortu także w obszarze kulinariów. Dlatego też przymierzam się do skorzystania z promocyjnej oferty na sushi na PizzaPortal.pl. Od 6-go do 13-go maja na tym portalu można skorzystać z 25% rabatu na wszystkie japońskie dania.
Drożdżowe rogaliki
Jak Wam minęła majówka? Dla mnie był to tydzień pracowity, ale znalazłam też chwilę na rozrywkę i odpoczynek. Wiele osób narzekało na pogodę, że pada, pochmurno itd itp. ale powiem Wam, że mi jakoś ta pogoda humoru nie popsuła i nawet deszcz może mieć swoje uroki. Już jakiś czas temu pogodziłam się z faktem, że na pogodę nie mam najmniejszego wpływ i powiem Wam, że jakoś przyjemniej mi się żyje.
No cóż, za chwilę po długim majowym weekendzie pozostanie tylko wspomnienie. Podobnie jak po przepysznych rogalikach drożdżowych mojej teściowej, które rozpływały się w ustach. Miały też jedną istotną wadę, że jak już się sięgnęło po jednego, to nie było siły żeby nie wziąć kolejnego
O zakupach w Internecie uwag kilka
Jakiś czas temu na Facebooku zapytałam Was czy często robicie zakupy przez Internet. Po moich ostatnich doświadczeniach postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami na ten temat.
Po pierwsze, przed dokonaniem zakupu przez Internet, warto najpierw zajrzeć na stronę cuponation.pl Sprawdźcie czy na tej stronie nie ma przypadkiem kuponu rabatowego, który możecie zrealizować w sklepie, w którym chcecie zrobić zakupy. CupoNation to strona, na której znajdziecie kupony rabatowe do naprawdę wielu sklepów internetowych – zarówno tych z butami i odzieżą jak i ze sprzętem kuchennym, książkami, komputerami. Warto zajrzeć tam także wtedy gdy nie macie pomysłu na prezent. Bo to świetne miejsce na poszukiwanie inspiracji upominkowych, dające przy okazji możliwość zaoszczędzenia kilku złotych. Ja niestety na tę stronę trafiłam dopiero po tym jak buty, o których tu będę pisać już kupiłam, ale znalazłam całkiem dobrą ofertę na kolejną parę :)
Hamburger Magdy Gessler kontra Mc Donald’s
Zainspirowana jednym z odcinków Kuchennych Rewolucji postanowiłam samodzielnie przygotować hamburgery z prawdziwego zdarzenia. I wyszły prawie tak dobre jak w McDonald’s – oczywiście żartuje, te które zrobiłam samodzielnie są o tryliardy procent lepsze niż z jakiejkolwiek Fastfoodowej knajpy czy budki dworcowej. Co prawda postąpiłam wbrew wytycznym Magdy Gessler, gdyż do hamburgerów użyłam mięsa już zmielonego i w dodatku wieprzowo-wołowego. Mam nadzieję, że szanowna Pani Magda się o tym nie dowie, bo nie chcę mieć w domu przeprowadzanej rewolucji.
Naprawdę zachęcam Was do zrobienia takich hamburgerów, bo są naprawdę wyśmienite i jednocześnie nie wymagają wiele pracy. Ich przygotowanie zajmie wam góra 30 minut.
Jako dodatki do swoich hamburgerów wybrałam grillowaną cukinię, pomidora, kiełki brokuła oraz polski akcent – ogórka kiszonego

Składniki na hamburgery:
Mięso mielone (najlepiej wołowina, ale ja tak jak wspomniałam ja użyłam mięsa wołowo-wieprzowego) – 500g
Papryczka chili – 1 sztuka
Kolendra – około 1/2łyżeczki
Imbir – 1 łyżeczka
Musztarda – 2 łyżeczki
Woda – około 6-8 łyżek
Sól
Dodatki do hamburgerów:
Cukinia – 1 mała sztuka
Oliwa z oliwek – 4 łyżki
Czosnek – 1 ząbek
Pomidor – 1sztuka
Kiszony ogórek -1 sztuka
Sałata lodowa – kilka liści
Kiełki brokuła
Majonez - około 2 łyżek
Musztarda – 1 łyżka
Bułki kajzerki – 5 sztuk
Przygotowanie:
- Mięso dokładnie wymieszaj z posiekaną chili, przyprawami, musztardą, solą i odrobiną wody. Wyrabiaj masę kilka minut – uformuj spore kotlety i połóż na dobrze rozgrzaną patelnię grillową. Grilluj kilka minut z każdej strony.
- Przygotuj dodatki, pokrój wszystkie warzywa.
- W misce wymieszaj oliwę z oliwek z czosnkiem i odrobiną soli, włóż do niej pokrojoną cukinię i wymieszaj. Następnie grilluj plasterki cukinii.
- Po usmażeniu hamburgerów na tej samej patelni połóż przekrojone na pół bułki (ja ominęłam ten etap bo byłam bardzo głodna : ) )
- Każdą połówkę bułki posmaruj niewielką ilością majonezu i musztardy. Ułóż sałatę, plasterki ogórka, pomidora, grillowaną cukinię i kotlety oraz odrobinę kiełków brokułu na jednej połówce bułki i przykryj drugą.
- Smacznego!

Kilka zdjęć
Ostatnio dobieranie kilku zdjęć w spójną całość bardzo mnie relaksuje i uspokaja po stresującym dniu. Każde z tych zdjęć z osobna nie jest niczym szczególnym, ale w takim połączeniu prezentują się o wiele lepiej. A jutro obiecuję, że będzie wpis z przepisem tak jak na prawdziwy blog kulinarny przystało

Szybki wpis bez przepisu
Dzisiaj będzie wpis bez przepisu
. Co prawda na kilu zdjęciach pojawia się ciasto, co się zowie zebra – znacie? ( wykonanie moja teściowa
), ale przepis na nie będzie przy innej okazji. Pogoda sprzyja wczesnemu wstawaniu i fotografowaniu. Nie wiem jak Wy, ale ja bez większych problemów jestem w stanie wstać z łóżka sporo przed siódmą. Co w okresie półmroku jesienno zimowego stanowi nie lada wyczyn. Poniżej kilka zdjęć powstałych w wyniku wczesnego wstawania. Mam nadzieję. że nadchodzący weekend majowy będzie równie słoneczny i przyjemny co ostatnie poranki.


Jak często można robić pizzę w domu?
Choć podczas około półtorarocznego prowadzenia bloga kulinarnego przepis na pizzę pojawił się tylko raz, to jadam ją znacznie częściej. Pizza należy do moich ulubionych dań, zresztą myślę, że podobne zdanie ma na ten temat większość Polaków. Przynajmniej 2-3 razy w miesiącu pizza gości na moim stole. Robię ją sama choć równie często zdarza mi się zamawiać pizzę z ulubionej pizzerii lub po prostu jeść ją w lokalu. Nie ma co ukrywać – na dostatek wolnego czasu nie narzekam i codzienne gotowanie w domu to luksus, na który pozwolić sobie niestety nie mogę. I to jest właśnie przyczyną tego, że wpisy na blogu pojawiają się tak nieregularnie.
Tarta ze szpinakiem – krucha i aromatyczna
Pierwsza tarta w życiu wyszła mi nadzwyczaj dobrze. Idealnie kruchy spód i wyraziste nadzienie ze szpinakiem – pycha. Zastanawiam się dlaczego dopiero teraz wykonałam pierwszą w życiu tartę i nie znajduję na to żadnego usprawiedliwienia. Muszę nadrobić stracony czas! Na pewno wypróbuję kolejne przepisy na to danie. Jeśli macie jakieś swoje ulubione przepisy na tartę to dajcie koniecznie znać (np. w komentarzu) chętnie się zainspiruję Waszymi pomysłami.



